czwartek, 18 września 2014

Podjęcie decyzji nie było łatwe:) W końcu się udało. Nasza sień!


Miała być wymarzona. Tak o niej myśleliśmy, tak chcieliśmy, ale kiedy zaglądaliśmy do portfela ostudzaliśmy swoje marzenia. Bo kto widział, żeby  podłogę w sieni wyłożyć kamieniem, który co tu dużo mówić jest naprawdę drogi. Zawiesiliśmy sprawę na kołku.


Sień mogła czekać. Wiedzieliśmy, że mamy dużo czasu, bo na głowie były inne ważniejsze remonty. Ale był ktoś, ktoś bardzo bliski kto nie mógł czekać i usłyszeliśmy.

- Chcę, żeby było tak jak marzycie.

I ten ktoś nam najbliższy wyznaczył wykonawcę życzenia i mimo naszych ogromnych oporów zdecydował.

Szukaliśmy. Długo szukaliśmy tej wymarzonej. Uwzględniliśmy podszepty, że musi być chociaż ciut praktycznie, że sień to błoto, piasek, a porowata powierzchnia kamienia, który wypatrzyliśmy, będzie nas przyprawiać o ciągłe nerwy i nieustanne sprzątanie.

I kiedy pod naszą nieobecność kolega kładzie w sieni, te które, wybraliśmy, te które mają być szczególne i wysyła nam zdjęcie – widzimy, że jakoś tak bez pompy, wielkich dyskusji, dylematów w wyborze – jakoś tak naturalnie, po cichu, bez rozterek – te wybrane okazują się tymi i tylko tymi.
Kiedy widzimy sień na własne oczy mam wrażenie że są w tym miejscu od zawsze.  

Dziękuję i chociaż nie ma teraz Onego przy mnie, to myślę, że On też.

p.s Płytki kupiliśmy na http://www.omnicom.com.pl


zdjęcia: On


11 komentarzy:

  1. Dzięki Dziewczyny! Trochę się denerwowałam, czy będą pasować, bo to żaden klasyk w takiej chałupie. Ale zaufaliśmy dobrym Doradcom i efekt pokazał, że warto było:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo pięknie. Pasuje świetnie. Doskonały wybór!

    OdpowiedzUsuń
  3. Pasuja idealnie, jak by były tu od zawsze :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Zazdroszczę Wam tak wielkiej sieni. W naszej chałpie sień jest krótka , wyłożyliśmy ją brukiem. Jest mniej elegancko ale po powrocie z nart nie martwię się, że śnieg mi w sieni topnieje..... Ja mam jeszcze daleko do Waszego etapu prac - wygląda imponująco . Kuny z Mordarki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ile dylematów po drodze:) Oczywiście są rozwiązania, z których jesteśmy bardzo zadowoleni, a i takie, nad którymi teraz byśmy się jeszcze raz zastanowili:) Ale wiadomo remonty determinują różne okoliczności. Dziękujemy i trzymamy za Was kciuki i jak pisalam w odpowiedzi z poprzedniego komentarza, czekamy na zdjęcia:)

      Usuń
  5. Piekna podloga. Co to za nazwa plytek?

    OdpowiedzUsuń